Historia · 9 min czytania
logika
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Na samym początku trzeba się zdecydować na sposób poznawania. Co posiada człowiek, czym może zbadać świat. Posiada zmysły: wzrok, słuch, smak, węch, intuicję itp. Zmysły jednak mają wadę. Nie są doskonałe i same z siebie nie mogą doprowadzić do poznania, potrzebna jest jeszcze zdolność interpretacji tego, co do nas za ich pomocą dociera. Dodatkowo prawdą jest, że niektóre zwierzęta również posiadają zmysły, czasem doskonalsze od naszych, ale to jednak nie one zbudowały cywilizację. Sądzę, że zmysłami można jedynie opukiwać świat. Ważne, zatem jest to, co mają ludzie, a czego nie mają zwierzęta. Zwierzęta nie posiadają rozumu, nie potrafią myśleć logicznie. To największa przewaga ludzi nad zwierzętami. Człowiek posiada także osobowość, jaźń, coś co sprawia, że czujemy się ludźmi i nimi jesteśmy, można to nazwać duszą. Dusza wraz z rozumem zbudowała ludzką cywilizację. Zatem spróbujmy poznać świat duszą. Myślę, że jest to możliwe z tym, że takie poznanie może być jednostkowe. Każdy, dzięki swojej duszy może zobaczyć inny świat a przekazać jego opisu innym nie jest w stanie. Nie ma przy tym pewności, że właśnie to, co doświadczamy duszą, jest tym czego szukaliśmy. Nie można skonfrontować swoich doświadczeń z innymi, gdyż takie poznanie jak mówiłem jest całkowicie subiektywne i jednostkowe. Poznanie świata dla samego siebie nie wystarcza i nigdy nie będzie wiadomo, do jakiego stopnia się coś poznało, nic nie jest pewne w takim doświadczeniu. Zatem rozum, logika. Rozumowanie logiczne jest podstawą wszelkiej filozofii, opiera się na założeniach i wnioskach z nich płynących, które znów stają się założeniami. W ten sposób pokonujemy kolejne bariery poznania, świat staje się uszeregowany prawami naukowymi. Jabłko rzucone do góry upada na ziemię to pewne poza wszelką dyskusją czy aby na pewno... W każdym bądź razie nie chodzi mi tutaj o dotarcie do sedna praw naukowych, chce dostać się głębiej. Chce zająć się sprawami istotnymi. Na początek: „co rządzi światem”? Spróbujmy sposobem logiczno-duszowym przeanalizować budowę i działanie świata. [Start od historiozofii] Gdy spojrzymy na Ziemię na jej dzieje a później na dzieje ludzkości wydają się one ciągiem przypadków, sferą działania chaosu. Najpierw powstaje z niczego wszechświat później po serii przypadków powstaje Słońce i planety, zupełnie przez przypadek na Ziemi powstają warunki sprzyjające życiu, zupełnym zbiegiem okoliczności jest to, że na Ziemi powstaje życie a później ludzie, ich cywilizacja, myśl, słowo, pismo, Ty, ja. Prawdopodobieństwo takiego ciągu przypadków jest chyba zbyt małe, aby mógł je obliczyć jakikolwiek matematyk. Myślę, że nie da się obliczyć prawdopodobieństwa wystąpienia takiego przypadku, bo to nie jest przypadek. Żadnym sposobem nikt nie jest w stanie wytłumaczyć, jakim cudem to wszystko powstało. A może właśnie to cud jest tym, czego szukamy. Dalej patrząc na historię ludzkości wydaje się, że pełna jest przypadków, oczywiście znajdą się tacy, którzy powiedzą, że historia opiera się na ciągach przyczynowo-skutkowych. Jednak żaden historyk jeszcze nie powiedział, że jest w stanie znaleźć pewną przyczynę wydarzenia, które bada a i czasem skutki wymykają się spod racjonalnej oceny. Eskadra bombowców z powodu złej pogody zrzuca swoje bomby, nie na fabryki samolotów, ale na dzielnicę mieszkalną Londynu. Anglicy wysyłają swoje bombowce na Berlin. Bitwa o Anglię wkracza na inne tory. II WŚ zmienia swój bieg. Imperium zła upada. To przyczyna, skutek, czy przypadek? Ośmielam się sądzić, że historia jest ciągiem przypadków z tym, że one są mało przypadkowe. Przypadki owe najczęściej mają swój cel i wprost ku niemu prowadzą. Historia układa się pięknie w ciąg przypadkowo-skutkowy. Tylko teraz jest problem. Skoro przypadki nie są przypadkowe, to coś musi nimi sterować. Skoro przypadki prowadzą do nieprzypadkowych, „inteligentnych” celów, ktoś inteligentny musi nimi kierować. Oczywiście ewolucja! Ewolucja choć przypadkowa jest celowa i zawsze wychodzi jej wszystko na dobre. No dobrze, ale ewolucja sama w sobie sobą nie kieruje. Myślę, że za ewolucją też coś stoi... Coś, co kieruje wszystkim nazwę Przeznaczeniem – Bogiem. I jeżeli postawimy takie założenie to uratujemy się przed pewnym stwierdzeniem. Jeżeli Przeznaczenia by nie było, jeżeli nie ma czegoś, co by rozumnie, celowo kierowało światem, wtedy dla ludzi nie byłoby granic. Człowiek byłby kowalem swojego losu i jeżeli byłby wystarczająco…