Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Fantastyka · 5 min czytania

Los Przeznaczenia

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

21 września Anno Domini 1506. Chłodna letnia noc, księżyc w pełni, padający deszcz muskał swymi kroplami delikatne liście. W oddali słychać było wycie wilków, mroczniejsza część świata budziła się do życia, lecz nie będą dziś w nocy polować tak jak zawsze, będą z niecierpliwością w atmosferze złowrogiej ciszy wyczekiwać końca, końca pojedynku na śmierć i na życie. Dopóki krew nie opuści ciała przeciwnika. - Wiesz Endaelu żyjesz tylko i wyłącznie dzięki przypadkowi. Hmm, za każdym razem coś przeszkadzało mi w zabiciu Cie. Obiecałem sobie, że już więcej nie popełnie tych samych błędów co kiedyś. Klnę się na honor Smoka - Chmury, które kołysały się swobodnym rytmem po niebie pierzchały przed księżycem jakby był dla nich śmiertelnym zagrożeniem. Spokojna noc z chłodnym letnim deszczem zaczęła się zmieniać w burze, krople spadały coraz mocniej i coraz szybciej.- Spójrz w niebo już zaczęło cię opłakiwać choć dalej stoisz na ziemi wśród żywych. Lecz nie martw się już niedługo twoje cierpienie się zakończy i nawet ułatwię ci to - Srebrne łuski smoka połyskiwały bardziej od księżyca, tworząc wraz z kroplami deszczu pryzmat barw. - Widzisz Eisntdevercie nie przybyłem tu by poddać się bez walki i gdyby to ode mnie zależało to kiedyś puścił bym cię wolno, ciebie i twoich pobratyńców... Ale cóż, niestety czasu nie potrafię cofnąć. Nawet nie wiesz jak żal mi jest, że musiałem to robić na… - Na zlecenie tych parszywców, którzy niszczą to co piękne i pierwotne, a robią to wyłącznie dla własnej korzyści materialnej, bo wydaje im sie że są panami tego świata. Świata, który kiedyś żył w harmonii, ładzie i spokoju a teraz jest co warte tyle co nic. Teraz w świecie rządzą pieniądze bo za nie można wszystko dostać. Chociaż nie... prawdziwych uczuć nigdy nie można kupić. - Po raz kolejny się z tobą zgodzę, lecz nie jesteśmy tutaj aby prawić o losach świata. Przykro mi, że musze to mówić - kończmy to przyjacielu. Żegnaj… Ruszyli ku sobie kierowani morderczym instynktem. Smok uzbrojony w kły i pazury, które dawniej zabijały bez wahania i nie dla satysfakcji, lecz woli przetrwania. Łowca posiadał tylko i wyłącznie katanę, którą wykuto dla niego w Japonii wiele setek lat temu. Gdyby ktoś stał…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Los Przeznaczenia — czytnik · opowiadania