Historia · 4 min czytania
Lot 93
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
11 września 2001 roku rozpoczęła się seria ataków terrorystycznych na USA, za którymi stać miała Al-Kaida. Dwa z porwanych samolotów uderzyły w bliźniacze wieże World Trade Center, kolejny uderzył w ścianę Pentagonu, ale tylko jeden nie doleciał do celu...lot 93. Samolot wystartował o godz. 8.42 rankiem 11 września 2001 roku z lotniska Newark pod Nowym Jorkiem do San Francisco. Po upływie dwóch minut (zaledwie?) do kokpitu samolotu wtargnęło 4 terrorystów, którzy wcześniej siedzieli na miejscach najbliżej kabiny pilotów, w pierwszej klasie. Pasażerowie twierdzili, że kilka sekund przed planowanym atakiem terroryści założyli na głowy czerwone opaski, po czym zaatakowali. Pierwszą ofiarą był starszy mężczyzna, który leciał odebrać zwłoki swego pasierba, który zginął w wypadku samochodowym. Atakujący doskonale wiedzieli, co robią - zastosowali najprostszą sztuczkę psychologiczną, by przerazić resztę pasażerów - zaatakowali najsłabszą ofiarę. W tym momencie samolot był już nad stanem Ohio i po porwaniu zmienił kurs spowrotem na Waszyngton. Terroryści wymusili na pasażerach spokój i poddanie, grożąc zdetonowaniem ładunku, który miał być na pokładzie. Byli uzbrojeni także w noże i pistolety, które według późniejszych domysłów miały okazać się atrapami. Większość ustalonych faktów dotyczących wydarzeń w samolocie pochodzi z nagranych bądź zasłyszanych rozmów telefonicznych, które ofiary wykonywały do swoich bliskich, po zorientowaniu się w swojej sytuacji. Z tych rozmów także ofiary dowiedziały się o reszcie ataków na Amerykę. Po kilku minutach musieli pogodzić się z faktem, że samolot został porwany. Pojawił się strach, pojawiły się pierwsze myśli "co dalej?". Ludzie dzwonili do swoich bliskich- do rodziców, małżonków, przyjaciół. Najczęściej padanymi słowami były "Kocham Cię". Jak pogodzić się z myślą, że jestem żywym pociskiem? "To