Inne · 1 min czytania
Lubię, kiedy butelka...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Lubię, kiedy butelka spoczywa w zamknięciu, gdy leżakuje w stopniach plus około pięciu, gdy jej szyjka wschodzi mgłą, etykietka śniadnie, aż wrota mej lodówki rozewrą się snadnie.
Czekam, aż jej aromat przyjdzie mi ocenić, gdy schwycę ją w objęcia palcami drżącemi. I dysząc urywanym z podniety oddechem oderwę wredny kapsel, zaniosę się śmiechem.
I…