Aktualności · 2 min czytania
Lubię lato za sukienki
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zmarzluch ze mnie okropny! Przez zdecydowanie większą część roku trudno się we mnie doszukać kobiety. Chodzę w spodniach, okutana w swetry, wszelakiego typu marynarki, ukryta po głowę w golfach – począwszy od cienkich na wiosnę i jesień, po grube golfiska zimą. Nawet w domu marznę w chłodne miesiące, więc trwam w wielkiej przyjaźni z wełnianymi skarpetkami, które pamiętają jeszcze ręce babci i jej szybkie śmiganie srebrnymi drutami.
Ale gdy tylko słońce zaczyna paradować w wyższych partiach nieba, kiedy łaskawie oddaje ziemi swoje złote promienie, natychmiast przeistaczam się z barchanowej matrioszki w Kobietę! Wypowijam się z moich swetrów, spodni, szalików i skarpet niczym poczwarka z kokonu, i…