Filozofia · 1 min czytania
Ludzie odchodzą
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Ludzie odchodzą Słyszę stukot stóp obijających się bruk Smutek i żal nie raz nie dwa, trwa dłużej niż życie tych nielicznych. Jeszcze dziś słyszę ich Czasem śni mi się nocami, jak żywe dusze mnie otaczają.
A za oknem nastał świt Czemu nigdy nie pytałeś mnie?
Oni mnie wciąż wołają. Krzyczą przez ścianę deszczu. Próbują złapać moje dłonie. Wiesz szkoda mi ich, są tacy zagubieni prawie tak. Mocno jak ja
A za oknem nastał świt…