Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

psychologia · 3 min czytania

"Ludzie to świnie"

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

LUDZIE TO ŚWINIE

Romanowi, który przez te światłe stwierdzenie przypomniał mi o tym opowiadaniu.

Na ogół nie czynił ocen. Starał się by jego punkt widzenia był wyważony i obiektywny. Na wszelkie skrajne poglądy reagował nerwowo. Uosabiał sobą prawość. Czasem tylko, szczególnie wtedy, gdy życie dawało mu w kość, mawiał: ludzie to świnie. Nie był ani specjalnie utalentowany, ani przystojny. Piszę o tym dlatego, iż nie ma go co specjalnie żałować. Był typem zasadniczego racjonalisty. Jego chłodne kalkulacje, pełne dystansu do przedmiotu, na ogół raziły rozmówców, stąd nie zdobył wielu przyjaciół, a na tych, co miał na pewno nie mógł liczyć. Może i stąd wzięło się to, że mawiał: ludzie to świnie. Nawet pracę miał nijaką. Siedział za biurkiem jakiejś zupełnie nieznanej firmy. Użerał się z kontrahentami, którzy nie chcieli płacić, dostawcami, którzy zapłaty się domagali, szefem, którego wizja rozwoju firmy diametralnie różniła się od jego. Wszyscy mieli go za nic. Choć w życiu był sfrustrowany panował nad swoimi emocjami. Nie poddawał się stresowi, nie użalał nad sobą. Wracając do domu, nalewał sobie kieliszek koniaku i przeglądając sprośne pisma myślał: jakie te ludzie to świnie. Lubił dobrą muzykę, dobre filmy i dobre garnitury, choć muzyki nie słuchał, w kinie nie bywał, a garnitury nosił, ale marne. Dobrze zorganizowany…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
"Ludzie to świnie" — czytnik · opowiadania