Inne · 4 min czytania
Lustro
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Czas wstawać-pomyślała niechętnie.Po rozstaniu z Michałem jej łóżko przypominało pusty stadion piłkarski, na którym wiatr podrywał papiery i torby foliowe jak niechciane wspomnienia, zapomniane i nic nie warte.Przerzucał je z kąta w kąt nie mogąc pozbyć się bezużytecznych śmieci.Pustka i samotność. Wieloletnie poszukiwania odpowiedniego partnera przypominały dziurawy balon,z którego uszło powietrze. Wiotki,pomarszczony i nikomu już niepotrzebny.Niepewnym krokiem weszła do łazienki. Oparła dłonie o umywalkę, przeglądając się w lustrze bez specjalnego zainteresowania. Jej piękne, duże brązowe oczy, kiedyś ufne i pełne nadziei, straciły dawny blask i gwieździste iskrzenie. Tysiące śladów na twarzy, niewidocznych dla postronnego obserwatora, to cała historia jej życia. Pożegnania,rozstania i powroty. Powroty, najczęściej do pustego mieszkania, którego nie potrafiły ożywić ani ciepłe kolory ścian, ani przytulność gustownych mebli. Jaka jestem naprawdę?-pytała się sama siebie.Zaczęła uważniej przyglądać się sobie. Związała gumką z tyłu głowy gęste, niesforne włosy.Odsunęła się od lustra i miękkim ruchem opuściła ramiączka nocnej koszuli. Delikatna bawełna "zjechała" na dół tuląc się do jej stóp."Zaspane" piersi zafalowały triumfalnie na takie niespodziewane otwarcie. Dreszcz podniecenia przemknął przez nią zuchwale, zostawiając na ramionach zdradziecką gęsią skórkę.Wszystko jest na swoim miejscu-skonstatowała Piersi "udręczone" już trochę grawitacją nie przypominały "rajskich owoców" z obrazów Rubensa. Tu i ówdzie było za dużo ciała i okrągłości. Szlachetna linia ramion i smukła szyja zdawały się uparcie przypominać o swojej dawnej świetności i podniecających proporcjach. Uśmiechnęła się zmuszając twarz do zalotności, która nie pasowała jej absolutnie w tym momencie. Nie jest chyba jeszcze tak źle-pocieszała się przyglądając się miejscom, które i dzisiaj wyglądały interesująco. Wiedziała jednak, że takich…