Psychologia · 2 min czytania
Lustro
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jakiś potworny wrzask wyrwał mnie ze snu.
- To budzik. Już pora wstawać.
Z trudem zwlekłam się z łóżka, spojrzałam za okno – było jeszcze ciemno. Zniechęcona ruszyłam w stronę łazienki w celu wyszorowania futra jakie przez noc systematycznie narastało mi w ustach.
-Wczoraj chyba przesadziłam z alkoholem i jak zwykle z papierosami.
Właśnie płukałam usta, kiedy moje ciało przeszły dreszcze i poczułam jakiś niepokój. Strach ściskał mi żołądek, serce niemalże przestało bić i nie mogłam wydusić z siebie żadnego dźwięku. Podniosłam się czym prędzej znad umywalki i wtedy ją zobaczyłam. Patrzyła na mnie, a jej pusty szklany wzrok przeszywał mnie na wskroś. Chciałam jej coś powiedzieć, ale słowa uwięzły mi w gardle. Poza tym nie musiałam nic mówić, bo przecież czytała w moich myślach. Znała mnie lepiej niż ktokolwiek na świecie. Zrobiło mi się…