Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Środowisko · 3 min czytania

"Lustro cz.1"

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

„Lustro”

Mam 20 lat, i tyleż zmartwień. Kolejny rok próbuję coś z tym zrobić. Bez skutku. Lista jeszcze bardziej się wydłuża. Dzisiaj pora zacząć kolejny tydzień. Pierwszy tydzień reszty mojego życia. Podobny do tego przed nim, jak i tego po nim. Witam poranek z potwornym bólem głowy. Najpierw budzą się oczy, a po jakimś czasie leniwie włącza się mózg. Zanim zdążę wstać, nadbiega mój pies, i przyjacielsko wita mnie językiem. W ogóle, to bardzo zaskakujące stworzenie. Z sobie tylko znanych powodów uważa mnie za kogoś przyjaznego. Cóż, najwyraźniej zbyt krótko mnie zna… Przystanek. Znów to samo. Wieki czekania na autobus. Jego kierowca znów nie raczył przyjechać na czas. Rozumuje bezbłędnie. Przecież praca to bardzo poważna sprawa, tak więc nie można się spieszyć. No, przywlókł się wreszcie. Pora ruszać. W środku niewyobrażalny ścisk. Chyba cała Warszawa postanowiła jechać ze mną autobusem. Co chwila wpakowuje się jeszcze kolejny legion pasażerów. Ale nie wszystkie niespodzianki za nami. W tę dżunglę mieszają się kontrolerzy. Cała trójka. Więcej ich tam nie mieli? Nie pomni piorunujących spojrzeń gawiedzi sprawdzają nadzwyczaj skrupulatnie. I zawsze kogoś złapią. Tak już musi być. Oczywiście, tym razem pada na mnie. Rzekomo brakowało jakiejś tam pieczątki na legitymacji. Niech im będzie. Szkoda czasu na kłótnie z „kanarami”. W takich wypadkach człowiek ma zwykle trzy wyjścia. Najprościej jest wyłożyć setkę na mandat. Jednak to rozwiązanie okropnie uderza w portfel, zwłaszcza

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
"Lustro cz.1" — czytnik · opowiadania