opowiadania-pl · 3 min czytania
"Łzy bezradności"
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
"Łzy bezradności"
Cmentarna brama od dawna zamknięta, to miejsce jej smutków - jakie pamięta. Spływają po jej policzku szklane łzy bezradności;
Jedna padając, krwawi obolałe serce. Druga rozdziela jej ciało i ból. Trzecia łka, bo nic już, sensu nie ma. Tylko perełki łez, płyna do celu,- oznaczają koniec.
Zdejmuje je z twarzy delikatnym ruchem palców, zbiera, kładzie do pudełka,- zapiszą się na wieki. Oglądając każdą z nich, przypomina dawne dni...
Część 22 / 2
Przechodzi przez bramę, niezauważalnie,- jak duch, jej cień za nią błądzi, bo On ostatnim przyjacielem. Tyle uczuć straciła, tyle przyjaciół, - tak wiele...
Czarny płaszcz ciągnie za sobą, rozgląda się,- błogo, upada na kolana, zapala świece, lampiony tam. Płacze, łka, szklane łzy wylewa...
Wiatr zwiewa, każdą perłe z jej oczu, księżyc świeci, na drobny sztylet leżący,- przy jej boku. Zakłada na siebie, czarny kaptur śmierci, pokazuje ręce, czy było, którejkolwiek nocy tak pięknie?
Będzie leżeć zapomniana, jak w tym miejscu zasnęła, na tabliczce zapisana jej…