Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Historia · 4 min czytania

Machiavelli

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

”Czy zgadzasz się z oceną natury ludzkiej przedstawioną w „Księciu” Machiavellego?

Jego oczom ukazały się cztery postaci, każda z nich przywiązana do pala. Dwóch mężczyzn, kobieta i dziecko. Pod nimi wiązki suchego drewna. Niedługo zginą. Nie pomoże tłum wiwatujący dookoła, wyroku łagodzącego nie wyda sędzia, ani nie spadnie deszcz. Ironia. Oprawca bierze pochodnię, ostatni raz zapytuje skazanych o winę, po czym- z szyderczym uśmiechem- podpala. Maleństwo krzyczy, woła do mamy przywiązanej obok. Kobieta nie słyszy. Zemdlała. Krzyki cierpiących zagłusza ryk rozochoconego tłumu. Ubranie płonie na skazańcach. Nie mieli nawet szansy się bronić... W powietrzu słodki odór palonego ciała. *** Chłopak z Machu picchu, z dzidą w ręku wita nieznajome, wielkie stworzenia, które strzelają ognistymi kulami zadającymi ból. Bogowie! Wokół giną jego bracia, nie wiedząc, co robić z przerażenia. Wszyscy umierają- jeden po drugim, opadają jak ścięte źdźbła trawy. To nie tak miało być. Bogowie mieli pomagać. Tymczasem uśmiercają wszystko dookoła. Wielki stwór odezwał się do młodzieńca. Chłopak nie zrozumiał. Kolejny wystrzał, jeden pośród wielu. Tylko jeden, mały wystrzał... i jedno ludzkie życie mniej. A wszystko w imię Boga. *** Arena. Dzikie zwierzęta rozszarpują ludzi. Widzowie wiwatują, nie mogąc nasycić oczu widokiem śmierci, bezbronności. Na trybunach leje się wino, kilka metrów niżej- krew. Nikogo to nie obchodzi, wszyscy cieszą się, że mają „rozrywkę”. To nieistotne, że ktoś błaga o litość. Tylko słabi okazują miłosierdzie. *** Pod murem czterech skazańców. Oficerowie. Ich ciało nie okazuje lęku. Czasem tylko któremuś pocieknie z oka łza lub zadrży dłoń. Więcej widać w oczach, które- mimo pogodzenia się z wyrokiem- proszą. Proszą mimo wszystko o wyrozumiałość i serce. Proszą i- wszyscy…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%