Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Erotyka · 3 min czytania

Mądra po szkodzie...

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

"Może jednak powinnam mu się oddać? Tak strasznie się boję, że mnie rzuci..." - myślała Milena, malując się przed wieczornym spotkaniem z Kamilem. "A jeśli odejdzie ode mnie do Jolki?". Nie wiedziała, co ma zrobić. Chłopak nalegał, by poszła z nim do łóżka, a ona, choć czuła, że nie powinna tego robić, zastanawiała się ciągle: "a jeśli znajdzie sobie inną laskę?". Bardzo się tego bała, bo kochała go nad życie, a jeszcze ten jego wygląd... W ogóle dziwiła się, że taki fajny chłopak chce z nią chodzić. Kiedy weszła do lodziarni, gdzie umówiła się z Kamilem, jakoś nigdzie nie mogła go zauważyć. Czekała na niego pół godziny, stwierdziła, że już dość... Zadzwoniła do niego, ale nie odbierał. Myślała, że może coś mu się stało, postanowiła więc, że odwiedzi go w domu. Nacisnęła dzwonek do drzwi. Otworzył jej właśnie ON. Zaczęła na niego krzyczeć, że nie pamiętał o spotkaniu i nawet nie raczył odebrać komórki, gdy dzwoniła. Chłopak, pozostając niewzruszony nawet płaczem Milki, złapał ją za ręce, żeby tak nimi nie wymachiwała, i krzyknął: "Jakbyś się ze mną wreszcie przespała, nie robiłbym ci przykrości! W końcu chodzę z tobą tylko po to, żebyś mi dała du*y..." DZiewczyna, nie mówiąc ani słowa na pożegnanie, wybiegła z jego ogrodu. Jednak nie mogła się pogodzić z tym, że się pokłócili i wieczorem zadzwoniła do niego z przeprosinami. W…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%