Erotyka · 1 min czytania
Magdalena
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Magdalena Powoli rozniecam w sobie żar. Z tysiąca obrazów powstaje jeden. Tysiące mężczyzn i jeden dar krwią okupiony - mój eden.
Osobne łez błękitnych krople Spadają na każdy z tysiąca obrazów Oczy wilgotne, od krwi mokre Plecy zmartwiałe od tysiąca razów.
Tysiąc kropel - pożądania i gniewu Spadło na moje powieki Tysiące razy spoglądałam ku niebu W nadziei, że zstąpisz, mój daleki.
Byłam już dla nich tysiącem - Marią, Joanną, Jezabel, Elżbietą Każda z nich