Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Filozofia · 1 min czytania

Magia cierni

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Jak znicz płonący żgnę, martwieję. W osuwiska szare opadam. Nikt najzuchwalszy nie zdoła zetrzeć, Łez skamieniałych, w nocy zeszklonych.

Siklawą ciekły błękitne wodostroje, Przyprawiając w smutek lasy i łąki. Czaru rozprysk, chmurne cienie, Utraconej miłości, kłujące strąki.

Wrzała we mnie piana i złość, Strzaskując o brzasku złociste promienie. Zamknięty zewsząd w przecinku losu, Nosiłem ciężki, żelazny wieniec.

Złość we mnie buchała jak wulkan

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Magia cierni — czytnik · opowiadania