zbrodnia · 1 min czytania
Makabryczne przygody nadrzecznych stworzeń
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Jestem sobie ślimak mały Wypłynęły, cóż, me gały Przejechał mnie rower ze Spały I takie tam dyrdymały…
Byłam sobie kaczką grubą Nie było to moją chlubą Żarłam wszystko dniem i nocą Teraz dzieci - sieroty dygoczą…
Jestem sobie mały piesek Przy tym byku żem osesek Podbiegł blisko, gardło ścisnął I śmierć przyszła nim ja pisnął…
Jam jest rybka mała, krucha Chciałam ja udawać zucha Opuściłam bezpieczne akwarium By wyzionąć ducha w estuarium…
Lecą ważki, lecą nisko Nad powierzchnią…