Erotyka · 3 min czytania
MAŁA CZARNA - EROTIQUE
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Zadrżałem. Elektryzująca, doskonale szalona i porywająca woń wdarła się w świadomość, aktywując najbardziej wysublimowane pokłady wyobraźni. Wypełniła szczelnie wszystkie wolne miejsca w zakamarkach umysłu, a potem, niby muskając zalotnie, niby przepychając się łagodnie, niby całując pieszczotliwie… zaatakowała. Stanowczo i pewnie, z sobie tylko charakterystycznym wdziękiem domagała się absolutnej uwagi. I zdobyła wszystko to, co chciała. Nie istniało już nic, tylko ona. Pławiąc się w błogości świata zapachów, z obawą myślałem o otwarciu oczu. Ta chwila była tak cenna, tak cudowna, że najdrobniejsze nawet ryzyko, że ją utracę, wydawało się zbyt duże. A jednak zrobiłem to… i nie pożałowałem. Ze wszystkiego, co mnie otaczało, niemal od razu wyodrębniłem łagodną, aksamitną czerń. Zatonąłem w jej czarodziejskich refleksach, w tajemniczej powierzchowności, wciąż nieświadomy, co czyha w głębi. Przetarłem oczy, ale nie, to nie był sen. Boska wizja nie znikła, nie ulotniła się jak nimfa, nie odpłynęła do nieosiągalnych przestrzeni imaginacji. Mała Czarna była prawdziwa, prawdziwie koiła i kusiła, prawdziwie mąciła myśli i, paradoksalnie, nie mniej prawdziwie je rozjaśniała. Magiczna swoją miękkością i aurą, bez słów zapraszała, chciała, bym ją poczuł nie tylko zmysłowo, ale i fizycznie… Droczyłem się chwilkę z jej próżnością, a