Przyjaźń · 4 min czytania
Mały człowiek wśród wielkiego świata cz.2
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
- Mogę usiąść z Tobą? - W sumie czemu nie? - dziewczyna odsunęła się na koniec ławki robiąc Bartkowi miejsce. Wzięła plecak z krzesła, a książki ładnie ułożyła na jedną kupkę. - Dzięki - Bartek uśmiechnął się do dziewczyny po czym usiadł w ławce. - Słyszałem, że ten Żyto jest cholernie czepliwy? - Eee, nie sądzę ... Kto Ci to powiedział? - No Kaśka i jej koleżanki, ale nie tylko. Po szkole też chodzą takie plotki. - To już wszystko jasne. Owszem Kaśki się czepia, bo chce ją czegoś nauczyć, ale trudno skoro ona jest taka pusta i nie potrafi się nauczyć najprostszych rzeczy i dostaje szmaty, to już nie jego wina. Pan Żyto pyta ją tak na wyrywki, żeby sprawdzić czy się przygotowała. Ale jeszcze takiego cudu nie było. - dziewczyna skromnie się uśmiechnęła i litościwie spojrzała na rówieśniczkę. Bartek powtórzył ten sam gest co Marta. - Dobra już cicho, bo on nie lubi jak ktoś gada na jego zajęciach. - Okej. - Dzień dobry! - pan Żyto był człowiekiem średniego wieku, był stosunkowo niski. Jego okrąglutką głowę pokrywała już niewielka ilość siwych włosów. Miał duże brązowe oczy w, których można było zobaczyć radość z życia. - Dzień dobry! - odpowiedzieli uczniowie podnosząc się z krzeseł. - O! Widzę nową twarzyczkę, podejdź młodzieńcze. - Bartek nieśmiało podszedł do biurka nauczyciela. - Jak się nazywasz? - Bartosz Miły - odpowiedział pospiesznie - Ciekawe czy nazwisko odpowiada charakterowi - pan Żyto zaśmiał się swoim piskliwym śmiechem, którym rozśmieszał całą klasę. - Myślę, że tak. Chociaż nie zawsze mi to wychodzi, ale staram się. - To dobrze, widzę że jesteś inteligentny. Mam nadzieję, że będziesz aktywny na mojej lekcji. - Postaram się. W każdym bądź razie bardzo lubię biologię. - Nie podlizuj się!…