Inne · 3 min czytania
Mam szczerą wolę...
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Przeciągam się w fotelu, swój wzrok kieruję na biurko.Pełno na nim różnych rzeczy i śmieci, a także rzeczy dla mnie cennych. Czuję potrzebę przesegregowania sterty, która zalega na meblu. O, kubek po jogurcie- do śmieci, zeszyty - na półkę, jakieś zuchowe kolorowanki - do pudełka, konspekty - do teczki. Już powoli widać było blat biurka. O, jeszcze jakiś nadpalony patyk. Zaraz… przecież to jest drewienko z ogniska… Tego pamiętnego ogniska…
Spotykamy się około 16.00 pod szkołą. Przychodzę wcześniej, spotykam drużynową. Po chwili dochodzi reszta drużyny. Ja, Ola i Aśka zostałyśmy wysłane do druhny Marty po getry, których zapomniała druhna Paloma- nasza była druzynowa. Wracamy pod szkołę, cała drużyna w mundurach… “Alarm mundurowy, czas 3 minuty!” - padł rozkaz druhny. Po kliklu minutach drużyna wstaje i rusza za szkołę, do lasu. Zostaje z nami tylko drużynowa. “Ulepcie Krzyże harcerskie” - dostałyśmy masę solna i tektury, zabrałyśmy się do pracy. Po około 30 minutach skończyłyśmy i udałyśmy się w miejsce, w którym znikła nam z oczu ‘Ostoja’.
Las… zwykły las, któy widzimy na codzień wydaje nam się taki… inny. Piękny, zielony, tajemniczy. Każdy szelest liści przywodzi nam na myśl