Przyjaźń · 6 min czytania
Mam w sobię siłę i... poczekam
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Moje myśli krążą gdzieś wkoło mnie. Jestem tu, a zarazem zupełnie gdzie indziej. Chwilami czuję się tak, jakby mnie tu w ogóle nie było. Słyszę jakiś dźwięk. Zaraz... czy nie jest to odgłos samochodu, który właśnie przystanął w pobliżu ławki na której się obecnie znajduję? Tak, tak... chyba tak. Teraz już go tu nie ma. Zniknął. Jakby osoba siedząca w tym pojeździe nie chciała mnie widzieć. A może był to ktoś znajomy? No nie wiem.... Nie widziałam nikogo. Było bardzo ciemno. Straszliwe zimno ogarniało mnie. Dalej czuję się jakbym nie miała na sobie ubrania. Nawet bielizny. Nie wiem na co czekam. Siedzę tu sama i nie wiem jak mam się zachować. Przerażające myśli krążą w mojej głowie. Nie, nie... nie chcę teraz myśleć o niczym. Chcę po prostu zasnąć. Jak małe dziecko. I obudzić się bez problemów. Ale... czy to możliwe? Przecież nie tak łatwo można zapomnieć o istotnych sprawach. Wiecie co mam na myśli? Oczywiście... mój problem związany jest z miłością. Jak chyba problem każdego człowieka, czyż nie tak? Właśnie. On nigdy ze mną nie był. Nie chciał, a może po prostu nigdy nie dostrzegł moich zalet? No cóż... bywa i tak, ale bardzo mi na nim zależy. On jest po prostu cudowny. Nigdy nie spotkałam tak romantycznego faceta. Widziałam ten blask, w jego oczach. To nie był zwyczajny widok. To nieprawdopodobne zdarzenie. Chciałabym po raz kolejny ujrzeć jego śliczną twarz i te oczy. Nie mogę się doczekać kiedy znów do mnie przyjedzie. To właściwie mój przyjaciel, ale ja go traktuję zupełnie inaczej. Tylko, że on chyba tego nie dostrzega. Może to nawet lepiej? Bo gdyby chciał dzielić ze mną swoje całe życie to już dawno by tak było. Ale... może on się z kimś spotyka, z jakąś inną dziewczyną? Bardzo możliwe. W końcu... czy on musi mi wyjawiać całą prawdę dotyczącą jego życia? No nie... a czy ja muszę opowiadać mu o sobie, o moich myślach, marzeniach i troskach? Nie muszę, ale i tak to robię. Bo ja... ja go po prostu kocham i nie mogłabym normalnie funkcjonować gdyby on nie wiedział o mnie wszystkiego. Czuję się tak jakbym utraciła pewną część swojego życia. -Robert?? Kiedy do mnie wreszcie przyjdziesz? Ja Cię tak kocham i... potrzebuję. Ciekawa jestem co u Ciebie słychać? Postanowiłam, że napiszę do niego list. Tylko... czy on odpisze? Bardzo wątpię. Może już nigdy go nie zobaczę, nie usłyszę tonu jego głosu, nie zobaczę tych drobnych literek układających się swobodnie w szlaczki na kartce. Ale... moje marzenie nie może się tak po prostu rozpuścić. Nie może tak po prostu wydostać się z mojej…