Biografia · 2 min czytania
"Marian"
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Żył sobie kiedyś pewien Marian. Z racji posiadanego imienia był człowiekiem nieprzeciętnym, gdyż wszystkie Mariany są nieprzeciętne (co czyni ich swoiście przeciętnymi). Ten był łysiejącym osobnikiem o skrzeczącym głosie, lubił chodzić w dresie i koszulce w zielono – szare paski (właściwie nie rozstawał się z tym ubiorem). Swego czasu Marian był nauczycielem WF – u w pewnej wiejskiej podstawówce. Uczył tylko chłopców. Jak się później okazało, było to zajęcie bardzo stresujące i emocjonujące, ale w złą stronę. Otóż, trzeba powiedzieć otwarcie: Marian nigdy nie odczuwał pociągu do płci przeciwnej, w zasadzie to interesowali go tylko chłopcy. Więc, jak już mówiłam, Marian był nieprzeciętny. Jeden dzień zaważył na karierze Mariana. Otóż pewnego dnia chłopcy grali w piłkę (szmacianą “zośkę”, rzecz klarowna). Nie było tajemnicą to, że Marian nigdy nie miał żony, lecz nikt