Mitologia · 5 min czytania
Mariuszek
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Oświadczam się- powiedział w końcu. Pół godziny pierdolenia o niczym, o bzdetach, a on po pół godzinie, mówi, że się oświadcza. Mnie trochę zamurowało, Piotrek zaczął kiwać powoli głową, w górę i w dół, pokazując w ten sposób swoje- a nie mówiłem. -Ale dlaczego? Ledwie ją znasz. -Rok -Krótko tak rok. -Wystarczy. Gówno wystarczy, wyrwało mi się na całą knajpę. Nie wiem dlaczego tak się tym strasznie podniecałem, jakby to o mnie chodziło. Gdybym to właśnie ja sobie marnował życie, co więcej byłbym do tego zmuszany. Ale to nie chodziło o moje życie. - Ty, a ty może zamoczyłeś pułkowniku, co? -Nie. Wszystko z tym w porządku. Nie rozumiesz, stary już jestem. Piotrek się zaczerwienił. Rzadki to był widok, chyba tylko wtedy, jak go od pedałów wyzywali, a zdarzało się, to tylko wtedy. A tak to prawie, że oaza spokoju. Nie wiem, naprawdę nie wiem, czemu nas to tak ruszało. - Ty, a ile ty masz lat, co? Przypadkiem nie tyle samo, co my? Przypadkiem do szkoły razem nie chodziliśmy? Co ty już taki stary? Dwadzieścia siedem lat. To my też. Rodziny mu się zachciało zakładać. Kutafon jeden. Rozumiałbym z kimś, nie wiem jak to ładnie nazwać, z kimś dobrym, tak, z dobrym człowiekiem, z dobrą kobietą, to bym zrozumiał. Więcej, namawiałbym jeszcze, cieszył się, ale z tą lafiryndą jedną, z tą kurwą jedną, sam wiesz, nie obrażaj się. Nie przerywaj. Jeszcze się wypowiesz. Przecież ją to za łeb i o ścianę tylko. Sam wiesz. Nie przerywaj. Od kiedy ty tak o cześć niewieścią dbasz. Jak się puszcza na lewo i prawo to nie widzi, słowa złego nie powie, każde wytłumaczenie przyjmie. - Już się odpierdol. Już lepiej kurwa nic nie mów- Mariuszek też w końcu nie wytrzymał, szkoda żeby był spokojny, ale o to chyba Piotrkowi chodziło. Bo już różnych sposobów próbowaliśmy, tłumaczyliśmy, a on to potwierdzał, obrażaliśmy ją w jego obecności, ale nie skutkowało, bo jej się wydawało, że to żarty takie, my to tacy jajcarze jesteśmy. Bo przecież cały świat ją kochał. Przecież była piękna, szczupła, mądra i niezwykle interesująca. Gruba, stara, malująca się jak ruska prostytutka, przeklinająca non stop i lubieżnie się zachowująca sucz. A przynajmniej tak nam się wydawało. - Wy kurwa nic nie rozumiecie- kontynuował Mariuszek - Nic. Ja…