Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 5 min czytania

Marlena i jej zaczarowany wóz

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Z daleka można usłyszeć sterany kilkudziesięcioletnią pracą silnik skody. Nadjeżdża Marlena. Wydech dymi jak wieże WTC, a dodatkowo wypluwa z siebie wielkie krople paliwa, których nie jest w stanie strawić. Tak, skoda prosi się o śmierć ale Marlena, jak utalentowany kat, przeciąga jej agonię. Biały trup podjeżdża na parking. Ludzie przezornie przesuwają się żeby jakiś fragment drzwi nie wbił im się w kolana. Całe szczęście auto ostrzega o tym, że nadciąga bo rdza dawno temu zrobiła w drzwiach skrzela, przez które wlatywało powietrze i świszczało jak płuca astmatyka. Ludzie będą żyli ale Marlena musi nosić grube skarpety nawet latem bo w czasie jazdy wiatr hula jej pod sukienką. Skoda zatrzymuje się na parkingu. Tym razem hamulce zadziałały, chociaż kilka razy nie było tak różowo o czym przekonały się dwa koty jeden pies oraz parka jeży, których połączyła tragiczna śmierć na jezdni pod kołami białej kostuchy. Tak, skoda niesie też ze sobą śmierć. Ktoś powie, że to źle jednak ktoś inny zauważy, że to czyni ją autem ekscytującym ale nie słuchajcie go bo to idiota. Za każdym razem, kiedy Marlena wsiada do skody nie jest pewna czy cel tej podróży będzie osiągnięty. Trochę ją to kręci i dlatego nie chce pozbyć się tego auta. Stare, zdezelowane, z wyciekającymi płynami, gubiącymi jakieś części przy gwałtownym hamowaniu, jest jak stary, bezzębny pies, którego żal uśpić. Auto wzbudza litość i strach, śmiech i szacunek, cukier i sól. Jednak czasem umie zadziwić. Kiedyś Marlena dała się przejechać nim swojemu koledze. Kolega, po przybyciu na miejsce, odzyskał wiarę w Boga i zaczął bardziej doceniać to, co ma w życiu najcenniejsze czyli zdrowie. Tak, to auto ma duszę, a duszę musi mieć piękną bo z zewnątrz przypomina połączenie starej wanny i twarzy Mickey Rourke’a – kiedyś było śliczne i funkcjonalne a teraz jest stare i poobijane. Właściwie to ciężko stwierdzić dlaczego ten samochód jest jeszcze w jednym kawałku. Co bardziej zabobonni twierdzą, że szatan maczał w tym palce i że jeśli w końcu auto przestanie jeździć to nastąpi koniec świata, a wielkie glonojady spadną z nieba i wyjedzą nam oczy. Inni powiadają, że to tajny eksperyment czeskich naukowców, a jeszcze inni utrzymują, że Marlena to świruska. Rozsądek podpowiada żeby opowiedzieć się za ostatnim lecz każdy kto widział to auto przyzna, że nie jest ono do końca z tego świata ale też nie jest jeszcze całkiem na tamtym. A więc skoda Marleny hamuje na…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%