Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

opowiadania-pl · 2 min czytania

Marsz deszczowy

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

{b}Marsz deszczowy{/b}

{i}Blask obrączek jak Twe oczy Jak słońce skoro świt Jak pochodnia pośród nocy Okruch szczęścia, pył.

*

Gdy dzień zbudzi noc Gdy codzienność zajrzy nam za próg Do tych chwil nieraz powrócimy Jak do pięknych snów. 1{/i}

Ślicznie ci w tej sukni, kochanie, naprawdę ślicznie. Jednak powiedz, która kobieta nie wygląda pięknie w swojej ślubnej kreacji, no która? Trochę za długa ta twoja suknia, skarbie, i pełna koronek. Raz się w niej potknęłaś w tańcu, nie uważałaś, a ona jest taka urocza. Popatrz, moja droga, teraz już nikt nie tańczy, ciekawe, dlaczego. Pewnie nie podoba im się muzyka, nie sądzisz? To taki trochę marsz weselny. Słyszysz, jak nuty drgają w powietrzu? Na, na – na, na. Na, na – na, na. Zatańczyłbym z tobą, ale, tak czy inaczej, masz za długą suknię. A oni chyba nie słyszą, złotko, chyba jednak nie słyszą. A może to tylko deszcz? W końcu bębni o dach, o tak - kap, kap –

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%