Melodramat · 1 min czytania
martwa (z płaszczem bez faktury)
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
namalowałam obraz jak miecz ekskaliburu z ciężką skałą u wezgłowia ostrza z elektronu
ciężko go było wyjąć wysunąć wyłuskać rodzony w bólach w zgodzie ze śmiercią matki
z moralnym przyzwoleniem z zefirem w rogu szmatą z łożyskiem w orientalne wzory
ta lutnia nie grała z centrum kompozycji budzik stał z ciekawym błyskiem w martwym oku
z łez i gliny nożyce tnące chore tercje…