Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 3 min czytania

Marysia

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

-Miłość, słucham? -Dzień dobry, z tej strony Marysia. Jak się pani czuje? -Dobrze, dziękuję. -Na pewno? Głos ma pani jakiś niepewny... -Wydaje się pani. -Nie. -Tak. -No, niech pani powie, kto panią zranił? -A czy to takie ważne, co zepchnęło mnie z piedestału, Zazdrość czy Nienawiść? -Ważne. -Straciłam ochotę na rozmowę. -Szkoda. -Niech pani zadzwoni do Nienawiści. Ona zawsze skora do rozmowy. Pewnie znów będzie mnie obgadywać. -... -? -Zauważyła pani, że wszystkie uczucia są rodzaju żeńskiego? -...Smutek nie. -Nieważne. -Do widzenia. *** -Dzień dobry, tu znów Marysia. -Miłości nie ma, umarła. -Jak to??! -Niestety. Zabiła ją Nienawiść. -Dlaczego?! I kto mówi? -Smutek. -A gdzie Rozczarowanie? -Już sobie poszło. -A Wściekłość? -Przyszła tylko na chwilę... -I zostałeś tylko ty, Smutku, sam? -Sam. -A co z Nienawiścią? -Śmieje się gdzieś tam w oddali szyderczym śmiechem. -Mam ochotę ją zabić! -Nie rób tego, proszę. -Ale ona zabiła Miłość! -Błagam, zostaw uczucia w spokoju. Jeszcze pozabijasz je wszystkie i co wtedy będzie? Gorszy od złych uczuć jest tylko brak jakichkolwiek uczuć! -Ale... -Nie martw się. Miłość się odrodzi. -Naprawdę? -Tak, musisz…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%