Inne · 3 min czytania
Marzenia się spełniają
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Na podwórzu przy ulicy Bosmańskiej zawsze było gwarno, nic z reszta dziwnego, były tam najlepsze huśtawki w okolicy, a do tego ślizgawka, trzepak i boisko do gry w nogę. Na boisku właśnie rozgrywał się mecz pomiędzy chłopakami z podwórka a tymi z bloków na Portowej. W koło trzepaka zebrała się grupka zbyt małych by grać w którejkolwiek drużynie dzieciaków. Rozmawiały o tym, kim zostaną jak będą dorośli. - Ja to będę sławny, będą o mnie pisać w gazetach, mówić w radio a nawet w telewizji. – powiedział dziesięcioletni Karol. - E tam, ja to będę taki bogaty, że będę jeździł najnowszymi samochodami i będę miał wszystkie gry na komputer. – przerwał mu Grzesiek zeskakując z trzepaka. - A ja, będę podróżnikiem, nie będę miał domu bo zawsze będę w podróży i pojadę do Chin, do Ameryki i do Afryki i… - Piotrek wymieniałby pewnie dłużej gdyby nie przerwała mu jedyna w towarzystwie dziewczynka – Kasia. - A ja będę modelką, pojadę do Francji i będę na wszystkich okładkach magazynów z modą a potem ożenię się z… - Kasia, do domu! – wołanie mamy przerwało wypowiedź dziewczynki. - Już idę! – odpowiedziała Kasia biegnąc do domu. Chłopcy postanowili pobawić się w policję i złodziei. DWADZIEŚCIA LAT PÓŹNIEJ. Grzegorz jechał właśnie mercedesem SLR do warsztatu, gdy usłyszał komunikat w radio: - Dziś w godzinach porannych w jednym z Krakowskich biur miała miejsce tragedia. Pracownik zidentyfikowany jako Karol S. ostrzelał swoich współpracowników,