Inne · 2 min czytania
Marzenie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Przychodzi w nocy. W zasadzie nad ranem. Co kilkanaście, kilkadziesiąt nocy. Sen.. Marzenie senne.. Coś tylko mojego, coś na mam zupełną wyłączność. Całkowicie, do bólu, egoistycznie moje.
Więc tak:
Marznie. Moje Marzenie. Takim powinno pozostać. Inaczej zniknie. Rozmyje się. Rozbije się w konfrontacji z rzeczywistością. Tak się dzieje z większością marzeń. Nie sądzę, by moje Marzenie miał być w tym czymś wyjątkowym. Powinienem Je przed tym chronić.. Jestem do tego zobowiązany… Inaczej stracę Je bezpowrotnie. Nie mogę na to pozwolić. Jest zbyt piękne. I to piękno jest całe tylko dla mnie.. Muszę być ostrożny.
Albo:
Marznie. Moje Marzenie. Dzięki mojemu uporowi ziściło się. Może to po prostu wyjątkowo szczęśliwy splot wydarzeń? Nieważne. Urzeczywistniło się, to jest istotne. Boże,…