Rodzina · 2 min czytania
Maszyna do wciągania strachu
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Kiedy odkurzacz pojawiał się w przedpokoju, Wystraszony, w mig uciekałem do pokoju. W panicznym lęku nie wiedziałem gdzie się schronić, Nawet zabawki nie umiały mnie obronić.
Jego ogromnych zębów i głosu się bałem, Strach mnie ogarniał kiedy o nim pomyślałem. By mi uprzyjemnić beztroskie, młode lata, Jak inni mają rower, miałem w domu kata.
„Syneczku, jesteś przecież już na tyle duży, Że rozumiesz, iż trzeba mieszkanie odkurzyć.” Mój wytrzeszcz przypominający „Basedowa”, Wskazywał matce, że odkurzacz musi schować.
Wyciągała więc miotłę, na co sie godziłem, Brałem ją w obie ręce i walca tańczyłem. Nie było…