Opowiadania.pl · 3 min czytania
Matka Polka
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Być może stanęła przy oknie, kiedy wyciągnął rękę, przesyłając pocałunek na pożegnanie. Robił tak każdego wieczoru, kiedy wychodził głęboko w noc. Spojrzeli sobie w oczy. Ona w długiej koszuli nocnej z gromadką małych dzieci u boku. On w zielonej czapce nadleśnictwa polskiego. Za oknami słychać było pierwsze strzały. Czy wiedział, że już nie wróci? Czy wiedziała, że nigdy więcej go nie zobaczy?
Być może stała z brzegu peronu, obserwując tory, kiedy zgromadzili ich wszystkich kilka dni później na dworcu wieczorem, a potem wywieźli w zimną tajgę. Ją i jej dzieci. Czy wiedziała, że jeszcze wrócą i życie po wojnie potoczy się dalej?
Być może jej matka stała przy oknie, kiedy ona z nim za rękę uciekała w głęboką noc, zostawiając za sobą wszystko, co znała. Od bogatej żydowskiej rodziny. Od korzeni. Od wspomnień. Czy wiedziała, co przyniesie los jej córce, wychowanej w dostatku i opiekuńczym cieple domowych pieleszy? Dokonała wyboru. Nie rozmawiali o tym więcej.
Być może moja matka również stała przy otwartym oknie. Wdychała wieczorny