Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 2 min czytania

Maturalnie

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Był grajek tak mężny wielce Co grał co noc hymn na butelce O świecie, co był wielkiej miary: Trzy wielce jałowe hektary

Z butelki więc grał o zgryzocie Aż komar – mistrz świata w ciemnocie Przycupnął i zbierał wsłuchany Grajka plagi, pech, huragany

I zdanie wyklepał niezdarnie Że zacznie się coś – maturalnie „I zacznie Ci wtedy dokuczać Brak klucza, brak klucza…”

Raz grajek wziął znój i pech wielki I granie swe zabrał z butelki I rzucił swój ugór jałowy Bo miasta, stolice, Krakowy…

Komar wrócił bez litości Mistrz globu i gwiazd w złośliwości Lecz przybył do grajka mozolnie I sklecił mu znów nieudolnie

Że wieczór przeminie nie-gwarnie I zacznie się coś – maturalnie „I zacznie Ci wtedy dokuczać Brak klucza, brak klucza…”

Butelka…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%