Inne · 2 min czytania
Maturalnie
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Był grajek tak mężny wielce Co grał co noc hymn na butelce O świecie, co był wielkiej miary: Trzy wielce jałowe hektary
Z butelki więc grał o zgryzocie Aż komar – mistrz świata w ciemnocie Przycupnął i zbierał wsłuchany Grajka plagi, pech, huragany
I zdanie wyklepał niezdarnie Że zacznie się coś – maturalnie „I zacznie Ci wtedy dokuczać Brak klucza, brak klucza…”
Raz grajek wziął znój i pech wielki I granie swe zabrał z butelki I rzucił swój ugór jałowy Bo miasta, stolice, Krakowy…
Część 22 / 2
Komar wrócił bez litości Mistrz globu i gwiazd w złośliwości Lecz przybył do grajka mozolnie I sklecił mu znów nieudolnie
Że wieczór przeminie nie-gwarnie I zacznie się coś – maturalnie „I zacznie Ci wtedy dokuczać Brak klucza, brak klucza…”
Butelka…