Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Inne · 8 min czytania

Mc Zestaw

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

### Katusze cierpiąc chwile z Tobą przegapiam Opuszczam głowę,sypie się popiół Na grzeszne ciało,umysł nieposłuszny Popiół srebrzysty, krwią zalany, słuszny

Skąd krew? Cierpienie Katusze? Zwątpienie Niepewność? Pogarda Dla nierozumiejącego świata

### Samotność stolicy Dla Ciebie uczucie Życie,pocałunek

### W międzyczasie,pośród tych chwil srogich Gdy ogarniają mnie momenty zwątpienia i trwogi Wspominam wspólnie spędzone chwile Wypowiedziane słowa,niczym motyle

Unoszące się nad ustami drżącymi Jakby na łąkach marzeń i myśli Modlę się do Ciebie, Tyś mą boginią Moją wiarą, moją mogiłą

Natchnieniem,miłością Smutkiem i żalem Dla wiary żyję,dla niej to wszystko Dla wiary często upadam tak nisko

Głowy nie śmiejąc podnieść nad proch ziemi Wszyscy wokół zdają się być szaleni I nagle,gdy już wspomnę Gdy już modlitwę zakończę

Wiarę wesprę nadzieją,pomnę Niegodziwości dnia codziennego Wierzę,upadam,pytam:co z tego?

### Kochasz...? Dobrze!Smutek miłości wolą spełnioną Smutek,nie spełnienie! Jest on moim,Twoim,naszym Wspieranym wyłącznie wspólną wolą

###

Niepewność dnia Niepokój nocy Synonim miłości? Taka wola Twa?

Prawdy żądam Szukam,potrzebuję Nie ciała,umysłu Awersu

Daj co masz Niczego nie chciej Otrzymane będzie Twoje Cały świat nasz

Ofiaruję Ci siebie Nie proszę nic w zamian Przyjmij całą moją duszę I serce skamieniałe

Pomóż!Ratuj! Nie pozwól żyć Nie smakując życia Zabij inaczej!

Smutek..żal? Nie..niepewność.Strach. Sympozjum namiętności. Kocioł myśli.

###

Płatkami róży pragnę obsypać Twoje ciało Myślami pięknymi zapełnić umysł Uczuciem szczerym wypełnić duszę Powiedz mi szczerze : czy to nie za mało?

Noce spędzone na debatach Duszy,myśli,ciała Dają profity w postaci Poznania we mnie nas

Budzić Cię co rano Nie!Patrzeć na Ciebie śpiącą Błądzącą krętymi ścieżkami Żalu i gniewu nie znającą

Pragnienie bliskości Czy przyjmiesz mnie kawałek? Niewielki,bo mnie nie ma wiele Tyle tylko,by mogło Ci starczyć

###

Wczoraj sen Twój o Aniele O oczach we łzach skąpanych Strachu,żalu,zazdrości,gniewu Grzeszną istotę,tak bliską Jemu

Tak,przyznaję - mam czarne skrzydła Zakrywam nimi niebo,gubiąc pióra po drodze Zakrawa na cud,że jeszcze zbieram Upadłe gwiazdy,części nas

Czekam na mój dzień Czekam na moją ulgę Czekam na mój trud Nie czekaj,nie będzie ulgi

Płaczesz?Dlaczego? Całe życie zbierałem gwiazdy Ciągle je zawieszam i spadają Z nieboskłonu,pracy mej niepomne

Dlatego pochylam głowę,w pokorze Dziękując Bogu,za znój i ukorzę Się raz i kolejny jeszcze poniży mnie Jeśli tylko uronisz dla mnie łzę

###

Tak,zgadzam się na ból istnienia Tak,poświęcę swój ból nie do zniesienia Zacisnę zęby i przejdę przez życie Znajdź tylko dla mnie chwilę uniesienia

Poświęć sekundę,pół sekundy tylko Nadaj egzystencji sens anioła Daj nadzieję,wskaż drogę,cel Bądź wiarą,miłością, kolejnym dniem

Jestem umarły,dla świata stracony Rozbity na milionów drobiny Nie rusz mnie,nie dotykaj Mam pozostać rozbity-nie rusz juz mnie

Czy to za późno? Zbyt ciemno już? Niepewność zgasiła Światło i..już?

Jeśli nie jasność,nie gwiazdy mej blask Nie ma patronka,wiara,bogini i ja Co pozostanie,w rozbitej duszy? Szkła kawałków miliony..szkło,cierpienie i ja

Pomóż mi proszę...poświęcisz się? Krzyczę o pomoc,nikt nie słucha mnie Stojąc wśród tłumu dyszę już ciężko Nie krzyczę,nie proszę...nie obchodzi już mnie

Nie obchodzi?To mój świat! Moi ludzie! Moja namiętność! Wykreowałem Boga przeciwność Wyhodowałem potwora, bluźniercę, grzesznika Pozbawionego raju,skazanego na grzech - to ja

Za to odpowiedzialność ponoszę ja sam Nie winię nikogo za to co mam Miłości,cierpienia,pasji,namiętności Tego pragnę będąc z Tobą Tam

###

Dla świata nie będąc ważnym Dla kogoś światem będąc Czy ma się odpowiedzialność Co kryje się wewnątrz?

Nie grzeszą przez miłość? Więc przez co grzeszą? Jaki jest inny cel,jaka wartość Miłość,miłość

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%