Inne · 2 min czytania
Mech
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
-Widzisz? - zapytał cicho. - To jest właśnie mech. - mówiąc to delikatnie pogładził zieloną kępkę obrastającą próchniejący pień upadniętego niegdyś drzewa. Chłopiec przybliżył głowę by dokładniej się przyjżeć nowo poznanej rzeczy. - Mech... - wyszeptał zafascynowany. Wyciągnął rączkę żeby dotknąć zielonej poduszeczki, lecz zaraz ją cofnął niepewny. - Możesz dotknąć – zachęcił mężczyzna. - ale uważaj żeby nie za mocno... - dodał. Chłopiec spojrzał na niego szeroko otwartymi oczami. Pierw dłoń przybliżył do twarzy później, wciąż niepewnie dotknął mchu. Najpierw jednym palcem, a potem całą ręką, lecz delikatnie, tak jak poinstruował go ojciec. Wszystko to działo się powoli. Mech wydał się dziecku bardzo dziwnym, ale fascynującym zjawiskiem. W dotyku był zimny i lekko wilgotny. Drobne włoski…