Fantasy · 9 min czytania
Mędrcy
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
- Mam na imię Tatiana. Tatiana Zaworska. - powiedziała dziewczyna - Właśnie sprowadziłam się do nowej, zastępczej rodziny. Czy mogę już usiąść? - Tak. - powiedziała nauczycielka po czym sama usiadła przy biórku. Dziewczyna rozejrzała się po sali. Była duża. Ławki ustawione były w trzech rzędach: od okna, po jej prawej stronie, środkowy i od ściany, po lewej. Z tyłu stały półki, a na nich doniczki z roślinami i książki. Po jej lewej, na ścianie wisiały dwie korkowe tablice z rysunkami wykonanymi przez uczniów. Wszyscy na nią patrzyli: jedni z zaciekawieniem, inni z pogardą, ale ona nie zwracała na to uwagi. Szukała wolnego miejsca gdzieś w koncie, gdzie mogłaby przesiedzieć resztę lekcji. - Czy tu jest wolne? - zapytała jakiegoś chłopca siedzącego na końcu sali od strony ściany. Miał brązowe włosy i oczy tego samego koloru. Był szczupły i niski, wyraźnie nie zainteresowany lekcją. - Tak. Siadaj. - odpowiedział szybko jakby spodziewał się następnego pytania. - Dzięki. Usiadła i tak jak chciała została tam przez resztę lekcji. Nikt się do niej nie odzywał, a przerwy przesiedziała w kącie korytarza czytając książkę lub rozmyślając. Nigdy nikt nie zwracał na nią uwagi, dlaczego teraz miałoby być inaczej. Nawet się z tego cieszyła. Nie musiała z nikim rozmawiać ani odpowiadać na głupie pytania. Z pewnością byłyby to pytania dotyczące jej przeszłości. Nienawidziła o tym rozmawiać. - Cześć. Więc jesteś tu nowa? - nagle usłyszała głos. Głos skierowany do niej. Ktoś przerwał jej spokój. To była wysoka blondynka o twarzy, która Tatianie przypominała końską. - Też kiedyś byłam nowa. Jeśli chcesz przedstawię ci klasę. - Czemu nie. - odpowiedziała. Przynajmniej nie zadaje głupich pytań - pomyślała, po czym ruszyły w stronę siedzących na ławce rówieśników. Klasa liczyła trzynaście osób razem z nią - pechowa trzynastka - jak to zauwarzyli nauczyciele. Było sześciu chłopców i siedem dziewczyn. - To jest Piotrek i Paweł - bliźniacy. Dalej Bartek czyli Byk, Damian, Karol i Franek - Franek to ten z którym siedziała w ławce. - Teraz dziewczyny. Marysia, Kasia, Laura, Dominika i Klaudia. Ja nazywam się Weronika. - Skończyła dziewczyna. - Ja to Tatiana, tak jak już mówiłam. Miło mi. - Tak naprawdę nie było jej specjalnie miło, ale postanowiła zachować ten zwrot grzecznościowy. Po tej przerwie została tylko jedna lekcja. Matematyka. Tatiana raczej nie słuchała nauczyciela zagłębiona w swoich myślach i rozważaniach. Cieszyła się gdy lekcje się skończyły i wreszcie mogła wrócić do domu. Oczywiście nie swojego. Ona go nie miała. - Tatiana! - usłyszała wołanie gdy opuszczała budynek szkoły. Odwróciła się. Była to Weronika razem z Dominiką i Klaudią. - Mam dla ciebie wiadomość. Podobasz się Karolowi. Lepiej załuż jutro coś ładnego. Trzymam kciuki. Pa. - powiedziała Weronika i szybko odeszły. Dziewczyna niedowieżała. Przecież jej zupełnie nie potrzebne miłości. A poza tym... czy komuś mogłaby się podobać. Nie widziała potrzeby ubierania się ładnie. Wolała wygodnie niż ślicznie. Nawet nie zauważyła kiedy wsiadła do samochodu i znalazła się w domu, ponieważ ciągle o tym myślała. Po powrocie odrobiła lekcje i zjadła obiad. O godzinie dziewiętnastej obejrzała swój ulubiony program, umyła się i poszła spać. Zasnęła rozmyślając o słowach Weroniki. Tej nocy nie śniła, choć sny miewała nie rzadko, często były dziwne i do końca dla niej nie zrozumiałe. Obudziła się o szóstej rano. Pomyślała o Karolu i zaczęła się ubierać. Założyła czarne spodnie, czerwoną, luźną koszule z jedwabiu ozdobioną złotymi cekinami. Ramiona miała odkryte. Spojrzała się w lustro. Tatiana była trzynastoletnią dziewczyną, średniego wzrostu i szczupłą. Miała długie, jasnobrązowe włosy. Oczy świeciły zieloną barwą jak u kota. Wyglądała pięknie. Czerwona koszula podkreślała kolor włosów, które kaskadą jak zawsze spływały jej po plecach i ramionach. - Głupia - Usłyszała swój własny głos. - To nie ma sensu. Usiadła na łóżku ze spuszczoną głową. - Nie - pomyślała i zaczęła się przebierać. Założyła swoje ulubione dżinsy, luźną, białą koszulkę i niebieską