Hobby · 2 min czytania
Megalopolis
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Nie, nie mogę tam pójść. Nie dam rady. Za dużo wszystkiego, zbyt gęsto, zbyt blisko siebie, za bardzo!
{i}Koszmarnie ciasno utkany chaos. Uczucie klaustrofobii blokujące obiektywny odbiór. Histeryczne zaciskanie powiek. Mokre dłonie. Zimne krople potu na czole. Chęć natychmiastowej ucieczki. Obezwładniające przeczucie: jeśli wejdę pomiędzy te domy, nigdy nie uda mi się stamtąd wydostać; zostanę tam na zawsze; z braku przestrzeni zacznę się dusić.{/i}
Lekki podmuch wiatru; słony zapach morskiej wody wilgotną mgiełką osiada mi na twarzy. Otwieram wolno oczy. Zapominam o strachu. Coraz wyraźniej rozróżniam poszczególne elementy labiryntu. Zagłębiam się w wąskie ulice, wchodzę między kolorowe domy. Głowę wypełnia bicie kościelnych dzwonów zmieszane z klezmerską muzyką. Brnę przez ciasny ciemny zaułek, stromymi ceglanymi…