Romans · 3 min czytania
Melancholia snu
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Już dawno zapomniałam jak smakuję życie. Wszystkie marzenia wieku dziecinnego ulotniły się wraz z młodością, a przecież nawet teraz, gdy za oknem rozpościera się ciemna noc, światło padające z ekranu mego komputera oświetla moją twarz, a tysiące obrazów tańczy w moich oczach, nawet teraz za tym tęsknię. Pamiętam mego dziadka, gdy prowadzał mnie za rękę do lasu, gdy pokazywał mi życie na łonie natury. Pamiętam miłość, jaką obdarzyłam starą gruszę, gdy zabrakło w mym życiu dziadka. Gdzieś to uciekło, gdzieś się skryło pod poduszką zapłakaną wczorajszym smutkiem. Ale ja wciąż wierzę, że mogę to odzyskać, że to powróci, jeżeli tylko tego zapragnę… Chodź ze mną, daj mi swą dłoń i podążaj za mną powtarzałeś mi w każdym wyśnionym śnie. Prowadziłeś mnie w głąb lasu uważając by żadna gałązka nie złamała się pod mymi stopami i nie zakłóciła tej ciszy, jaką byliśmy otuleni. A kiedy już otworzyła się przed nami nasza polana w głębi lasu brałeś mnie za rękę i tańczyliśmy po świt zasypiając w błogim upojeniu chwilą. Pamiętasz każdy z naszych snów? Pozwalałeś mi utonąć w porannej mgle, kąpać się w pierwszych promieniach słońca. Świat był tylko nasz. My byliśmy światem. Pamiętasz naszą pieśń, którą słodki twój głos wyśpiewywał mi, gdy tylko na mej twarzy zagościł smutek? Pamiętasz, wszystko pamiętasz. Z dala ode mnie nadal pamiętasz razem spędzoną wieczność. Tęsknie za tobą. Tęsknotą naznaczam każdy dzień mego życia. Tęsknota…