Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Psychologia · 2 min czytania

miały być biały rythm

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Wiele słów w tym czasie zostało mi skradzonych w szkatuły przepastne mojej duszy nieodkrytej jeszcze, zamokłej w czeluściach morskich jaskiń podziemia, bladych i niesposkładanych, choć surowym światłem chwilami rozjaśnionych. O tak, w czasach królowania prozy czy mogę dać komuś jakiekolwiek słowo obłędem nie skażone? Wiem wszak, że ku sobie kieruje potoki niejasnych słów aby mi spływały na usta i twarz spowiły niczym poranna bryza by z ukrycia ciemności wyniść ku dziennym zorzom wzrastającego słońca. Bo jakże nakarmić słońce swoje, jak ciemności dać spokój w jej jaskiniach, jak odwołać karę śmierci na wszystko co mnie otacza? Przecież prozy nie sprzedam nikomu aby nakarmić dusze głodnych, nie przywołam wiernych którz od dawien przy mnie nie stoją, nie rozjaśnie im „ciężaru” ich ciał i dusz, nie odetnę ogona niewidzialnego, nie spłacę kredytów z otchłani rodem płynacych, tego jedynego motywatora ich życia, linku do…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%