Inne · 1 min czytania
Miasto Paranoi
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Znowu jestem w wielkim mieście paranoi. Nie piję kawy i nic mnie tu nie boli. Mam to gdzieś, niech wszystkie myśli kłócą się do woli. Biedny mim na starym rynku miny stroi.
Krok za krokiem słyszę dziwne głosy. Obracam się wokół własnej osi. Próbuję uspokoić moje rozbiegane oczy. Gość w uliczce na homoseksualistę zboczy.
Poprzez gardło płyną różne alkohole. Choć nie pada, panie rozkładają…