Muzyka · 2 min czytania
Między nami metalami (3)
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Aneta zdążyła i jak tylko drzwi się otworzyły, to od razu rzuciła się w moje ramiona. - Daleko jedziemy? - zapytała. - Do końca, a potem jescze kawałek z buta - odpowiedział jej Ramirez. Gdy dojechaliśmy na miejsce naszym oczom ukazało się wiejskie zadupie. Pola, łąki, trochę drzew i w oddali kilka chałup. Ramirez przodem, my posłusznie za nim. Kawałek szliśmy polną drogą pełną gór i dołów, ale to nic w porównaniu z następnym odcinkiem trasy. Pokrzywy do pasa, wystające korzenie i straszne dziury, w które ciągle wpadaliśmy. Aneta kurczowo trzymała się mojej ręki, żeby się nie wywalić. Wreszcie, po przejściu przez mały lasek, ujrzeliśmy ruiny starego pałacyku. Niemal wszystkie ściany były bez tynku; czerwone cegły…