Kultura · 2 min czytania
Mili Panowie Dwaj
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Chciałam się z Wami podzielić dwoma zwykłymi/niezwykłymi gestami, które dzisiaj mnie ucieszyły.
Po tym jak w rozwianym płaszczu, z torbą na kółkach i torebką przewieszoną przez ramię, wpadłam do autobusu, ściągając w przelocie czapkę i rozwiewając włos, pewien Miły Mężczyzna w znacznie mniej niż średnim wieku ustąpił mi miejsca, z wielkim uśmiechem na twarzy i półukłonem. O!
ODUŚMIECHNĘŁAM się naprawdę radośnie i spoczęłam we wskazanym, wygrzanym i bardzo wygodnym (komfort fotela w pojeździe MPK wzrósł proporcjonalnie do szarmanckości Miłego Pana) miejscu, po czym wyciągnęłam opowiadania Czechowa i niedokończony list do przyjaciółki i pogrążyłam się w lekturze (opowiadań, nie listu) i własnych, radośnie zdziwionych myślach.
W miarę jak autobus brnął przez zalane nieświeżym (bo taki pozimowy był jeszcze) deszczem, zatłoczone ulice, Czechow usypiał opowiadaniem "Senność"(skądinąd dobrym) a spadek energii po porannym biegu na przystanek zaczął dawać się we znaki, zaczęłam…