Duchy · 3 min czytania
Miłość
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Godzina wybiła, zegar bić przestaje, czy ja snię czy jestem na jawie? Niby ją widzę, a jednak z daleka, gdy podchodzę ona ucieka, o co chodzi? się zastanawiam, bawi się mną? tak podejrzewam, czy może ją dręczę i sobie wmawiam, że kocham, że pragnę, że tęsknię, że łaknę, że miłuje ponad góry, lasy, rzeki, ponad miasta, wsie i ścieki, ponad niebo, ponad piekło,ponad ziemie, że tak bardzo, mocno kocham Ciebie, czy to może tylko wyobraźnia naiwna? a dziewczyna przestraszona, niewinna, czy ja, oby nie za wiele chcę? co ona tak naprawdę o mnie wie, nic, jestem cieniem, strachem marzeniem, jestem duchem, chodzącym cierpieniem, jestem diabłem żywiącym się marzeniem, odchodzę, ranić już nie chce, nie chce straszyć, życie jej chce zwrócić, oddać to co skradłem, co zabrałem, lecz ona nie chce, ucieka, płacze, ucieka, znika, kim była? Nie wiem, nie dowiem się nigdy, zegar znów wybił godzinę, następna czeka, kim jestem? Co niosę? Czemu ja? mam dzierżyć tę kosę? Czym zasłużyłem by, by marzenia wydzierać, strach siać, życie odbierać? Kim jestem? Śmiercią mnie zwają, czym jestem? Poprzednią ofiarą, smutku, żalu i współczucia, nienawiści,…