Romans · 4 min czytania
Miłość czasem się myli |10|
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 2
Rozdział 11 „Zaskakująca informacja – Tomek”
Zbliżamy się do naszego celu. Przez całą drogę Emilia nie odzywała się do mnie, ograniczyła się tylko do wysłania smsa z wersją dlaczego mam obrączkę. Przed hotelem, w którym mieliśmy spać następuje przydział pokoi. Zgłaszam się do pokoju dwuosobowego i wołam Emilię. Przychodzi, dostajemy klucze i idziemy do wskazanego miejsca. Gdy Emilia otwiera drzwi pokoju i wchodzimy, zaczynam ją przepraszać za obrączkę:
- Kotuś, ja byłem pewien, że ona nie wypadnie z tej kieszeni! – tłumaczę się
- A jednak wypadła. – stwierdza Emilia
- Ja miałem ją dać, gdzieś indziej, ale wypadło mi to z głowy przez pana Kazimierza – mówię
- Nie masz na kogo zwalić? – pyta
- Przepraszam, kochanie. Włożyłem ją teraz do kieszonki plecaka, tak ,żeby nie wypadła. Wybacz mi proszę. – klękam na kolanach i przepraszam
- Och, oczywiście, że ci wybaczę. Wstań i pocałuj mnie to zapomnę o wszystkim – mówi, a więc wstaje i obdarzam ją pocałunkiem. Po chwili przynoszą nam bagaże, gdy bagażowy odchodzi zjawia się pan Kazimierz, nie ukrywam działa mi na nerwy. Wprasza się sam i rozpoczyna rozmowę:
Część 22 / 2
- Panie Tomku, czy ja mógłbym z panem porozmawiać w cztery oczy? – pyta
- Jest pan w towarzystwie kobiety, niech ją pan zapyta o zdanie. – odpowiadam
- W takim razie Emilko, możesz zostawić nas samych? – pyta Emilię, nie podoba mi się ton jego głosu, mam ochotę go uderzyć, ale powstrzymuje się, gdy ona podchodzi do mnie i obdarza soczystym pocałunkiem, a następnie wychodzi.
- O czym chciał pan ze mną porozmawiać? – pytam,
- Najpierw chciałbym pana prosić, abyśmy zerwali z tym „pan”. Kazik jestem. – zaskakuje mnie jego odpowiedź
- No cóż. Tomek, więc o co chodzi? – ponownie zadaję pytanie
- Chodzi o