Romans · 3 min czytania
Miłość I
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Dziewczyna ugryzła się w wargę… Miód jej włosów rozwiał po białej bluzce wiatr, a palce u dłoni splotły się delikatnie i bezradnie. Na ławce obok niej siedział jeszcze ciemnowłosy chłopak z podobnie posmutniałą twarzą… Przechadzało się tutaj pełno ludzi, szczęśliwych kochanków, rozbitych rodzin, katastroficznych samotników i nieudanych małżeństw, bo w końcu to najpiękniejszy park w mieście, otulony jesienną porą, spadającymi liśćmi i taką niepewnością z przywdzianą pochmurną pogodą. Oni nie spoglądali sobie w oczy… Bardziej unikali swego wzroku i tylko milcząco snuli setki myśli. -To tak musi być… Przepraszam – zaczęła dziewczyna w końcu spoglądając w oczy chłopaka. Z jej oczu łzy wylewały się z delikatną spokojnością, gdy u chłopaka natomiast płynęły szybko i wyraźnie. -Nie przepraszaj… Nie masz, za co… - wymamrotał ciemnowłosy, chowając twarz w dłonie. Beżowa bluza zamoczyła się od garści łez, włosy ugięły się podczas styczności z dłońmi, a zmęczone łokcie osunęły się z kolan… Dziewczyna natychmiast spojrzała na ziemię i w tym milczeniu wydawać się mogło, iż pozostaną na wieki… Tylko kolejne liście uderzały z hukiem o ziemię i tylko krzyki biegających dzieci i tylko muzyka dochodząca z pobliskiej restauracji… -Wiesz… - zaczął chłopak ocierając twarz – nie mogę nic na to poradzić – ciągnął dalej spoglądając na dziewczynę – ale… Czeka mnie więc…