Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 2 min czytania

milość i śmierć

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Pewnego dnia, pod wieczór gdy wszyscy już spali Weronika wyszła Ze swojej komnaty i udała się podziemnym korytarzem zamku Portłajt do tajemniczej komnaty gdzie czekał już od godziny na nią Alfąso. Kobieta nie była córką króla tylko zwykłą służącą. Kiedy mężczyzna ją zobaczył jego mina spoważniała. Panna wtedy zapytała: Co się stało? Zwykle powiedziałbyś mi coś miłego i zaproponował mi lampkę wina. Tymczasem ty tylko milczysz i milczysz. No powiedz coś wreszcie! Krzyknęła rozgniewana pani. Alfąso na jej okrzyk już nie wytrzymał. Rzucił piękną kobietę na wielkie łoże i zaczął całować jej delikatną skórę. Weronika szeptała mu do ucha „ jeszcze, jeszcze,

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%