Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Kultura · 3 min czytania

Miłość jest zbuntowanym ptakiem VIII

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

Po powrocie z Mazur, stosunki między Gerardem, a Marcello stały się bardziej zażyłe. Włoch zafascynował się ojczyzną papieża i postanowił przedłużyć pobyt w Polsce. Pewnego wieczoru, miała miejsce rozmowa, która zrewolucjonizowała życie Polaka. Duchowni dyskutowali na tematy teologiczno – egzystencjalne, popijając przy tym czerwone wino, którego obcokrajowiec był prawdziwym amatorem. - Doskonale mówisz po włosku, Gerardzie. Mógłbyś pracować w Italii. - O czym ty mówisz? - Stwierdzam fakt. Twoja matka zmarła, nie masz rodzeństwa, nic cię tu nie trzyma. Stalowe źrenice zaszły mgłą. - Zaskoczyłeś mnie tymi słowami. Masz na myśli konkretną posadę? - Oczywiście. Paradoksalnie, Kościół Polski w Rzymie przeżywa martwicę. Niewielu księży decyduje się na podjęcie pracy. Uważam, że twoja charyzma byłaby w stanie odmienić bieżącą sytuację. – Propozycja Marcella zaszumiała w uszach Gerarda, krew zawrzała, w sercu zamieszkały kontrastowe uczucia. Od radości po rozpacz. Wprawdzie, przenosząc się do Włoch, urzeczywistniłby swe największe marzenie, jednak musiałby opuścić Wiktorię, która była sensem jego życia. Wyobraził sobie zawód rosnący w oczach ukochanej, migdałowe źrenice wypełnione łzami. Westchnął ciężko: - Marcello, twoja propozycja jest bardzo kusząca, jednak muszę się nad nią dokładnie zastanowić. Istnieją pewne czynniki, które nie pozwalają mi na podjęcie decyzji natychmiast – Słysząc wątpliwości, Włoch nieoczekiwanie się roześmiał. - Raczej pewna…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%