Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Romans · 5 min czytania

Miłość nieznjaoma

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

no to tak dawno dawno temu Za rzeka za lasem w mieście zwanym Starym Łomem mieszkała w siódmym bloku na siódmym piętrze w siódmej klatce pewna pani co maiła siedem talerzy pewnego dani gdy była na spacerze o siedemnastej w parku w siódmej alejce siedziała na siódmej ławce od lewej zobaczyła pana który był strasznie nie roztrzepany nie wiedział gdzie zapodział portfel i szukał go w parku i zapytał się pani tej "przepraszam czy nie widziała pani portfela mego" a ona odpowiedziała "tak mam go lecz za to poproszę na kawę zaproszenie do kawiarni dziś o siódmej" gdy już wybiła siódma spotkali się w kawiarni i rozmawiali i tak poznawali się patrzyli w oczy swoje i tka zleciały godziny ze dwie i nagle Zbyszek za proponował spotkanie kolejne lecz tym razem już nie w kawiarni lecz w kinie i na kolacji u mnie lecz Urszula mówi "nie, nie tak szybko kochany panie ja najpierw muszę poznać cie a żeby spotka się u ciebie może najpierw pójdziemy do parku i powiesz mi co dalej chcesz" a wiec następnego dna gdy nadszedł spotkania czas Zbyszek spóźniła się już z minut co najmniej nie pięć a gdy już Ula miała zawiedziona zbierać do domu się zjawił na miejscu w końcu Zbyszek się i przeprasza za spóźnienie swoje i prosi o wybaczenie lecz ula tłumaczeń słuchać nie chce gdyż czekała już z 35 minut "a ty teraz chcesz abym wychwala twoich bzdur o nie nie" lecz Zbyszek jak to twardy chłop chwycił ule za ramiona i właśnie co zrobił nie wie nikt nawet ula nie pamiętała dobrze chwili tej jak opowiada to koleżance najlepszej swej lecz co się stało dalej ze Zbychem nie wiadomo gdyż Ula zdradzi nam sekretu nie chciał tylko cichutko się śmiał

no to gdy Zbych złapał ule gdy już odchodziła pocałował ja namiętnie jego ręce nagle rozluźniły uścisk i zaczęły pieścić jej włosy Ula w pierwszej chwili uległa pocałunkowi Zbycha lecz nagle przypomina sobie że jest na niego wściekła i odepchnęła go gwałtownie i pobiegła do domu niala zaledwie 7 minut drogi z parku do domu lecz w tym całym napadzie gniewu i niepewności i wydała się je ze biegnie do domu 30 minut a w jej głowie zaczęły kłębić się dziwne myśli "dlaczego go odechciewałam dlaczego mnie pocałował dlaczego mi się to podobało i dlaczego tak długo biedne do domu i czy on mi się nie zaczął podobać" tka myślała biegnąc do domu gdy już dobiegła do domu zatrzymał się na chwile przed klatka i obejrzała się za siebie z nadziej że Zbych za nią biegnie lecz nikogo nie widziała otwierając drzwi do mieszkania…

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Miłość nieznjaoma — czytnik · opowiadania