Przyjaźń · 4 min czytania
Miłość ponad wszystko Cz.1
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
Był wczesny poranek. Słonce budziło się , jakby się mogło zdawać, z dlugiego zimowego snu. W pewnym pokoju na poddaszu też już ktoś nie spał. Ciemnowłosa dziewczyna już od dawna nie mogła odpocząć. Myślała o wszystkim co się ostatnio zdarzyło, o tym co złe, co dobre i czemu można było zapobiec... Wydawać by się mogło że Karolina jest zwyczajną nastolatką z równie zwyczajnymi problemami. Jednak nie była to prawda... W jej czarnych jak węgiel, przenikliwych,ale i zarazem pięknych oczach szkliły się łzy. Łzy bólu i rozczarowania. A zaczęło się tak zwyczajnie....
W liceum do którego uczęszczała, był pewien chłopak, o dwa lata starszy, wręcz nieziemsko przystojny. Ronan, bo tak miał on na imię pochodził z Irlandii, ale na stałe mieszkał w Polsce. Jego błękitne, pelne ciepła oczy, oczarowywały każdą dziewczynę którą spotkał. Karolina nie była wyjątkiem. Za każdym razem kiedy przechodził obok niej serce zaczynało bić jej szybciej i mocniej, a kolana uginały się, jakby pod wielkim ciężarem.Ciężarem zauroczenia, może czegoś więcej? Tego nie wiedziała. Jedyną odporną nauroki Ronana była przyjaciółka Karoli, Kamila. To ona zawsze podtrzymywaładziewczynę na duchu i pomagała w trudnych chwilach. Kochała ją jak siostrę,której sama nie miała, ponieważ była jedynaczką. O tak, były sobie najbliższena całym świecie...
Tego dnia zdarzyło się coś niezwykłego.Karolina zaspała i biegnąc korytarzem żeby zdąrzyć na lekcje wpadła na jakiegoś chłopaka. Już i tak dosyć zdenerwowana, burknęła ‘uważaj gdzie leziesz!’ i jużmiała iść dalej, kiedy ów nieznajomy złapał ją za ramię. Odwróciła się. Nie mogła uwierzyć, to on!!! Ten do którego tyle wzdychała, o którym tyle myślała.Teraz patrzyli na siebie i choć to trwało tylko chwilę ona czuła się tak, jakby czas stanął w miejscu. ‘Widzę że się bardzo spieszysz... Dobrze, nie zatrzymuję cię chociaż z chęcią wpadałbym na ciebie codziennie’ powiedział Ronan i uśmiechną