Ustawienia czytania
Preferencje tekstuŹródło: ustawienia tej wizyty
Motyw

Przygoda · 7 min czytania

Miłość to nic złego

Bezpłatny fragment · pierwsze 50%

- Spotkamy się? – usłyszałam jego głos w słuchawce - A może najpierw jakieś dzień dobry? – spytałam pogodnie - Witaj słonko – poprawił się – Spotkamy się? - Jeżeli się wyrwiesz na chwilkę to chętnie - Znalazłem taki przytulny hotelik pod Warszawą. Zapraszam cię na weekend - O jak miło – uśmiechnęłam się do swojego odbicia w lustrze. Kiedy zadzwonił właśnie próbowałam okiełznać moje włosy - Ten weekend… - dodał - Coś ty oszalał?! Przecież dzisiaj jest czwartek, niby kiedy miałabym się tam zjawic? - Jutro - Kotek żartujesz sobie? – spytałam ze złością. W prawdzie kolejne miłe spotkanie z Robertem bardzo mi odpowiadało, tylko nie spodziewałam się, że tak szybko. - Masz już jakieś plany? - jego głos stał się nagle przygaszony. Wiedział dobrze co zrobic, żebym się zgodziła - Nie, nie mam planów – przyznałam szczerze – Ohh jesteś okropny. Spotkamy się na miejscu? - Wiesz, że jesteś wspaniała? - Wiem – uśmiechnęłam się – Rozpuszczone czy kok? – spytałam - Zdecydowanie rozpuszczone. Za chwilkę dostaniesz adres i numer rezerwacji jakbyś była wcześniej - Do jutra – rozłączyłam się – Czyli kok – powiedziałam do swojego odbicia. Wizja kolejnego spotkania z Robertem bardzo poprawiła mi nastrój. Oczywiste było to, że musiałam wybrać się dzisiaj na zakupy. Chwyciłam telefon i wybrałam numer przyjaciela - Halo Pawełek. Pomożesz mi dzisiaj co? - Hej maleńka. A co się dzieję? - No zakupy… - Oho Robert - stwierdził. Jeśli chodziło o nasze spotkania to Paweł był jedyną osobą która znała prawdę. Nie potępiał mnie. - Przyjadę po ciebie po pracy – powiedziałam i rozłączyłam się. Zawsze mogłam na niego liczyć.

***

- Rzeczywiście przytulie tutaj – powiedziałam wysiadając z samochodu - Tak myślałem, że ci się spodoba - No i miałeś rację. - Ślicznie wyglądasz – powiedział podając mi rękę. Jak zwykle na spotkaniu z nim starałam się wyglądać olśniewająco i on jak zwykle to zauważył. W zasadzie nie wiem dlaczego to robiłam. Może czułam do tego faceta coś więcej. Nie zastanawiałam się nigdy nad tym, bo i po co? Przecież to co nas łączyło to tylko i wyłącznie kilka miło spędzonych chwil. Co jakiś czas spotykaliśmy się gdzieś. - Czyżbyś wczoraj obleciała wszystkie sklepy? – spytał z uśmiechem na twarzy - Nie, tylko te droższe – powiedziałam przekornie - Dziewczyno ile ty zarabiasz? - Wystarczająco – przyznałam – Zresztą i tak ci nie powiem. Widzę, że tobie też idzie całkiem nieźle – powiedziałam wchodząc do hotelu. Wnętrze prezentowało się miło, przytulnie i drogo – Skoro zapraszasz mnie w takie miejsca. - Królowa zasługuje na salony - Oho… - pocałowałam go, a on odwzajemnił pocałunek - Pozwól, że nie skomentuję tej królowej – zaśmiałam się - Masz rację, może nie komentuj – odparł równie wesoło – Chodź – chwycił mnie za rękę i zaprowadził do pokoju - Przytulnie tutaj – przyznałam kiedy przekroczyłam próg, gustownie urządzonego apartamentu. - Tak jakby ten hotelik wybudowano specjalnie dla nas - Ja się nie muszę ukrywać – powiedziałam - Ja też nie – spojrzałam na niego zaskoczona – No co? – spytał - A co na to twoja ukochana? - No cóż, zachwycona to ona nie była. - Robert coś ty zrobił? - Stałem

Postęp podglądu tylko w tej sesji · 0%
Miłość to nic złego — czytnik · opowiadania