Inne · 2 min czytania
Miłość w małomiasteczkowej atmosferze
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
W małomiasteczkowej atmosferze nie łatwo o miłość. Poparzeni wizją samotności, bezpieczni w swoich związkach, połączeni omszałym supłem lotnej, niczym kos, namiętności, pogodzeni, szczelnie odgrodzeni są, w swoich kruchych domach, od prątkujących, szerzących zwiewność, dogłębną powierzchowność miłości skrytej w czterech ścianach dusznej, gęstej samotności.
W takich oto warunkach dojrzałem zza krzaka blondi niewiastę. Skryta w zieleni, co rozumiałem dobrze, bo ja sam znam się, upuściła nieporadnie białe, jak śnieg, papierowe znaki. Spłoszona, skulona ruszyła przed siebie, jak zbłąkana łania.
Jak myśliwy patrzę, błogość czuję, będąc w pisanym sobie, samotnym, choć prawie duecie,…