Recenzja · 1 min czytania
Miłość z trzema posiłkami w tle
Bezpłatny fragment · pierwsze 50%
Początek1 / 1
* Jest ranek słońce wkracza na stół Tulipany rozkwitają w naszych szklankach Na naszych sztućcach i filiżankach, W talerzach. To śniadanie na trawie jak u Moneta – Początkiem naszej miłości Narodzinami nas samych. * * Słońce w zenicie dokładnie oświetla nasz stół Obiad podano – My w środku samych uczuć Około czterdziestki może trzydziestki piątki Gramy w stare „Ballady i romanse” Wierzymy w nas samych Zdradzamy i nadchodzi czas zwątpień, Lecz kochamy stale Nawet, gdy wina brak. * * * Nie